piątek, 28 grudnia 2012

"Tajemnica gwiazdkowego puddingu" - Agata Christie





- No, Poirot - powiedział pan Bonnington, śmiejąc się z cicha - przedstaw nam parę wniosków w twoim najlepszym stylu.
- Wolałbym najpierw wysłuchać twoich.
- Pragniesz, żebym był Watsonem, co? Cóż, stary poszedł do lekarza, a ten zmienił mu dietę.
- Na zaciąganą zupę pomidorową, stek, pudding z cynaderek i jeżynowy placek? Nie potrafię wyobrazić sobie lekarza, który to robi.
- Nie wierz w to, stary. Lekarze są w stanie zalecić ci wszystko.
- Czy to jedyne wyjaśnienie, jakie ci się nasuwa?
- Cóż, poważnie mówiąc - rzekł Bonnington - jest tylko jedno możliwe wytłumaczenie. Nasz nieznany przyjaciel znajdował się pod wpływem potężnej emocji. Był tak wzburzony, że dosłownie nie zwracał uwagi na to, co zamawia lub je.
Przerwał na chwilę.
- Za moment powiesz mi, że wiesz, o czym myślał. Powiesz, być może, iż układał sobie plan morderstwa.
Zaśmiał się z własnego pomysłu.
Herkules Poirot nie śmiał się.
Przyznał później, że w tym momencie był poważnie zaniepokojony. Utrzymywał, że powinien już wówczas przeczuwać, co się dzieje.
Przyjaciele zapewniają go, że ta myśl jest zupełnie absurdalna.

 Fragment pochodzi z opowiadania pt. "Dwadzieścia cztery kosy" zawartego w książce "Tajemnica gwiazdkowego puddingu" autorstwa Agaty Christie.


Agata Christie jest chyba najlepiej znaną, najbardziej rozpoznawaną autorką kryminałów na świecie. Nazywała się dokładniej Agatha Mary Clarissa Miller Christie. Urodziła się 15 września 1890 roku w Torquay, a zmarła 12 stycznia 1976 roku w Wallingford. Otrzymała Order Imperium Brytyjskiego w 1971 roku. Jest najlepiej sprzedająca się autorką na świecie - sprzedane egzemplarze liczy się w miliardach. Pisała również pod pseudonimem Mary Westmacott. Wydała ponad dziewięćdziesiąt powieści i sztuk teatralnych.Stworzyła dwójkę nieprzeciętnych, niezapomnianych detektywów - Herculesa Poirota i pannę Jane Marple. ostatnie zagadki tej dwójki napisała u szczytu swej kariery, ale zastrzegła, że mają zostać wydane po jej śmierci.

"Tajemnica gwiazdkowego puddingu" to zbiór sześciu opowiadań poprzedzonych krótką, acz przesympatyczną  przedmową autorki. A  w dodatku, choć nie wiem czy powinnam się do tego przyznać, ale co tam - to pierwsza książka Christie jaką przeczytałam.

Pierwsze z opowiadań - "Tajemnica gwiazdkowego puddingu" wzbudza emocje powoli, ale nie powala na kolana. Jest natomiast cudowną lekturą na Święta Bożego Narodzenia, świąteczna atmosfera jest zaraźliwa. Hercules Poirot udaje się do Kings Lacey na święta w związku z delikatną sprawą związaną z kradzieżą niezwykle cennego klejnotu. A do tego jeszcze w przeddzień świątecznego obiadu znajduje na swoim łóżku kartkę z ostrzeżeniem, by nie jadł ani kęsa świątecznego puddingu...

"Zagadka hiszpańskiej skrzyni", to, zgodnie ze słowami autorki, ulubiona sprawa Poirota. Na przyjęcie nie dociera jeden z zaproszonych gości, nazajutrz okazuje się, że nie żyje, a jego ciało znaleziono w skrzyni należącej do właściciela posiadłości, w której przyjęcie się odbywało. Ba, skrzynia znajdowała się cały czas w pokoju, w którym świętowali przyjaciele...

Akcja "Popychadła" toczy się w rezydencji, w której zginął Sir Reuben Astwell. O jego śmierć oskarżono jego siostrzeńca, Charlesa Leversona, dowody jego zbrodni są ewidentne, ale żona zamordowanego, lady Astwell, podejrzewa kogoś innego i posyła po Poirota.

"Dwadzieścia cztery kosy" to moje ulubione opowiadanie ze zbioru. Rozpoczyna się niewinnie od obiadu Herculesa Poirota z przyjacielem. Na sali jest interesujący osobnik, który, jak się okazuje niedługo potem, ginie w sposób wskazujący na zwykły wypadek, ale oczywiście Poirot ma swoje zdanie... 

"Sen" to kolejne bardzo dobre opowiadanie - dotyczy ekscentrycznego bogacza, który oznajmia Poirotowi, że od kilku dni ma jeden i ten sam sen, w którym popełnia samobójstwo. Sen się ziszcza,a  Poirot jest przesłuchiwany jako świadek.

"Szaleństwo Greenshawa" to z kolei zagadka, nad którą pracuje panna Marple. Tytuł nawiązuje do nazwy domu, który wybudował Greenshaw, bogacz, który z czasem zbankrutował. Jednak dom jest okazem przepychu, wybudowany w różnych stylach, imponujący wielkością, dla miejscowych i nie tylko jest powodem do podśmiechiwania się. Greenshaw już nie żyje, natomiast dom zajmuje jego córka, która ginie tuż po spisaniu testamentu...

Opowiadania są niezmiernie przyjemne dla oczu czy uszu (jeśli ktoś woli posłuchać). Poirot i Marple pokazują klasę w rozwiązywaniu zagadek, a rozwiązania są oczywiście zaskakujące. To cudowna książeczka na świąteczny wieczór - napisana lekkim piórem, wciągająca, promieniująca, dzięki pierwszemu opowiadaniu, świąteczną atmosferą. Jak na opowiadania przystało - za krótka! Choć czuje się niedosyt (nie w ilości opowiadań, ale raczej w szczegółach akcji tych tu zebranych), to jest to niewątpliwie pozycja godna polecenia każdemu miłośnikowi kryminałów.

_____________________________________________________________________
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki, Z literą w tle, Trójka e-pik

2 komentarze:

  1. Hej :) widzę, że dwie lektury wyzwaniowe zaliczone. A co z trzecią? podeślij proszę link, tworzę podsumowanie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. New Diet Taps into Revolutionary Idea to Help Dieters Lose 12-23 Pounds in Only 21 Days!

    OdpowiedzUsuń